FANDOM


ARCHANGIELSK


Nieduży port wybudowany wyłącznie do celów cywilnych. Bliskość Murmańska nie pozwoliła temu miastu na rozwój. Zbudowano tutaj rozległe nabrzeża dla rybackich kutrów a także stocznie, które miały je produkować. Jednakże większość z tych budynków jest nieużywana i popadła w ruinę. Rozpoczęto również wyrąb i eksploatacje okolicznych lasów. Otworzono wielkie tartaki, które miały zaspokoić zapotrzebowanie na drewno. Szybko okazało się jednak, że moce przerobowe tartaków są zbyt duże w stosunku do potrzeb, szczególnie, że w innych rejonach przemysł ten był już dobrze rozwinięty. Również te zakłady popadły w ruinę poza niewielką częścią, która znalazła rynki zbytu.

Niedługo później przerobiono jedną ze stoczni na fabrykę jachtów. Jest to jeden z niewielu zakładów, które dobrze prosperują w Archangielsku. Miasto jest biedne, podobnie zresztą jak i zamieszkujący je ludzie. Szerzące się bezrobocie niejednokrotnie prowadziło do zamieszek, tłumionych przez lokalne siły milicji. Przestępczość jest poważnym problemem, z którym władze nie są w stanie sobie poradzić. Chociaż samo miasto podupada to czarny rynek w nim kwitnie. W Archangielsku można kupić niemal wszystko co zakazane jeśli tylko dysponuje się odpowiednio dużą sumą gotówki. Wielu mieszkańców stało się traperami, gdyż w obliczu bezrobocia był to dla nich jedyny sposób na przeżycie. Niektórzy zarabiają na życie organizując polowania na niebezpieczne zwierzęta dla żądnych wrażeń bogaczy. Plotka głosi, że nie tylko na zwierzęta.